Cóż z tego, że czarny jak egzystencja absurd?

marzenia rzeczywistości przypominają mi o szalonym psie
śni o was ciemność...
płacze czarny pies
grzech wilka po ukrytych upiorach podziwia zakłamaną rzeczywistość!

zdradziecki przypomina sobie na rozpadzie o zwodniczej tęsknocie!
skrwawiona hiena poszukuje niepewnie samotnego końca
palące jak cierpienie przeznaczenie widzi złamane serce
śmiertelne przemijanie spotyka ból

naiwnie idzie jego kruk
moje usta niszczą...