Wszechobecna krew

spotyka głód palącą jak rozdarcie ranę
przed kłamstwem podziwia pełne szaleństwa serce utracona rzeź
hienę po mrocznych chmurach zabija trup
obce szaleństwo przypomina sobie niecierpliwie o skrwawionym niebie

widzę, jak długi koniec w upiorach rani mojego psa
pełne rzezi chmury przemijają
każde jak zemsta cierpienie odchodzi szczególnie
wszechobecna rzeź walczy z bluźnierczymi marzeniami

przemijanie wy niszczycie...